czwartek, 31 lipca 2014

Czechy 2014 Decin

Opuszczamy dzisiaj kemping pod Berlinem i jedziemy pochodzić po Czeskiej i Saskiej Szwajcarii. Wybieramy kemping w Mezni Louka  ponieważ leży on na skrzyżowaniu szlaków i mamy nadzieję wykorzystać ten fakt. Docieramy na niego koło południa i po rozbiciu namiotu jedziemy do pobliskiego Decina. Nad miastem góruje pałac, który w XVI i XVII w. został przebudowany ze znajdującego się tam zamku.

Widok na zamek w Decinie z Pastyrskiej Steny
Dlouha jizda - stroma droga pod górę wykuta w skale
Ogród różany
Widok na ogród różany




Naprzeciwko zamku, na przeciwległym brzegu Łaby wznosi się 288 metrowa skarpa - Pastyrska Stena. Z parkingu znajdującego się się u jej stóp, poszliśmy tam zobaczyć Decin z góry.




Droga do Pastyrskiej Steny na wikiloc

Długość trasy - około 2 km
Czas trwania - około 40 min


środa, 30 lipca 2014

Berlin 2014. Muzeum Pergamońskie

Wczorajszy dzień spędziliśmy w podróży znad morza do kepmingu pod Berlinem. Teraz udajemy się kolejką podmiejską do centrum Berlina zobaczyć Muzeum Pergamońskie. Po dotraciu na miejsce jesteśmy niemile zaskoczeni - żeby wejść do środka trzeba odstać około 2 godziny w kolejce.
kolejka do Muzeum Pergamońskiego
Decydujemy się jednak na to, bo przecież tylko z chęci zobaczenia Ołtarza Pergamońskiego zdecydowaliśmy się dotrzeć do Berlina.
Po wejściu rzuciła nam się w oczy rekonstrukcja Bramy Isztar z Babilonu

Makieta bramy Isztar  z Babilonu - IV w.p.n.e.





Idąc dalej zobaczyliśmy bramę agory z Miletu
Brama agory z Miletu - 120 r.n.e.
 by w następnym pomieszczeniu ujrzeć Ołtarz Pergamoński

Makieta Ołtarza Pergamońskiego

Makieta starożytnego Pergamonu

Rekonstrukcja Ołtarza Pergamońskiego  - ok.  170 r.p.n.e.


W muzeum jest też wiele innych ciekawych eksponatów wartych zobaczenia.

Po opuszczeniu wyspy muzeów na której znajduje się muzeum poszliśmy jeszcze do Bramy Brandenbrskiej


a stamtąd wróciliśmy na kemping.




poniedziałek, 28 lipca 2014

Rowy 2014 Rowerem wokół Jeziora Gardno

Przy wejściu do Słowińskiego Parku Narodowego w Rowach wypożyczamy rowery i udajemy się na wycieczkę wokół jeziora. Początkowo jedziemy mierzeją pomiędzy morzem a jeziorem. Droga prowadzi przez las.

 

Niedaleko od wjazdu do parku znajduje punkt widokowy na jezioro


Dalej jedziemy wzdłuż pól

 a także przez wioskę


by w końcu po zatoczeniu znaleźć się w punkcie wyjścia.

Rowerem wokół Jeziora Gardno na wikiloc

Długość trasy - 26 km
Czas trwania - 4 godziny

Po południu idziemy na przechadzkę po plaży. To jest nasze pożegnanie polskiego morza. Jutro jedziemy do Berlina.
Kościół w Rowach


Zamki na piasku







spacer wzdłuż morza na wikiloc

Długość trasy - 4 km
Czas trwania - 1 godz. 30 min

niedziela, 27 lipca 2014

Kluki, Rowokół 2014

Dzisiaj zwijamy namiot i przenosimy się do Rowów. Po drodze docieramy do Kluk. Chcemy wstąpić do skansenu ale synowie stanowczo protestują i dlatego tylko wychodzimy na znajdującą się w pobliżu wieżę widokową z której można zobaczyć między innymi Jezioro Łebsko.






Z Kluk jedziemy pod Rowokół - Świętą Górę Słowińców. Zostawiamy auto przy wejściu i idziemy.







Rowokół w wikiloc

Długość trasy - 2 km
Czas trwania - 1 godzina


sobota, 26 lipca 2014

Sarbsko, latarnia Stilo 2014

Dzisiaj rano słońce schowało się za chmurami i postanowiliśmy pojechać do oceanarium w Sarbsku 8 km od Łeby. 

Kotiki wylegujące się na brzegu basenu
Jest tam dużo makiet zwierząt morskich naturalnej wielkości




Poszliśmy też do statku pirackiego

i weszliśmy do odwróconego statku. Nie zrobił on na mnie takiego wrażenia jak Dom do Góry Nogami w Łebie, za to bardziej podobał mi się wystrój wnętrz.
 





Poszliśmy też zobaczyć miniaturki latarni morskich polskiego wybrzeża




 
Jednak największe wrażenie zrobiło na mnie oceanarium prehistoryczne w technologi 3D. Mieści się ono w podłużnym budynku, w którym jest kilkanaście ekranów, a każdy to jedno "akwarium"

Zdjęcie z oficjalnej strony Seaparku w Sarbsku
Przed wejściem otrzymaliśmy specjalne okulary i przed nami roztoczył się świat prehistorycznych gadów. W ostatnim akwarium powitała nas wielka prehistoryczna ryba, która "wpłynęła" na "szybę" akwarium "zbijając" ją i opryskując nas wodą, przy czym woda była jak najbardziej prawdziwa.

Po takiej dawce atrakcji postanowiliśmy zobaczyć oryginalną latarnię morską w Stilo, tym bardziej, że pogoda zdecydowanie się poprawiła i wyszło słońce.  Od Seaparku do parkingu u stóp latarni w Stilo jest około 14 km. Za parking zapłaciliśmy 8 zł i skierowaliśmy się na wzgórze, na którym znajduje się latarnia.


Widok ze szczytu latarni 

 Latarnia Stilo - ślad w wikiloc

Długość trasy - około 3 km
Czas trwania - około godziny

Za siatką kampingu na którym rozbiliśmy swój namiot znajdują się ruiny kościoła św. Mikołaja - patrona rybaków, żeglarzy i korsarzy. Kościół został wybudowany w XIV w.  na terenach dawnej Łeby. Jednak w XVI w. tereny te nawiedziła wielka powódź i mieszkańcy Łeby przenieśli się, a kościół niszczał pod wpływem warunków atmosferycznych. Później użyto materiału budulcowego z tego kościoła do budowy nowego. Obecnie zachowała się jedynie ściana.