Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 sierpnia 2015

Alpy, Mała Przełęcz Św. Bernarda - Francja, Włochy

Po nocnej burzy którą przespaliśmy w aucie jedziemy dalej przez Alpy. 













Przekraczamy granicę francusko włoską na Małej Przełęczy Św. Bernarda 















i ok. godziny 17 docieramy na kamping miejski w Mediolanie.

Z Carcassone do Mediolanu na Wikiloc

czwartek, 13 sierpnia 2015

Carcassone - Francja

Rano zwijamy kamping i jedziemy do Carcassone. 


Stajemy na parkingu obok nowego miasta i idziemy w poszukiwaniu zamku (Cite). Około setnego rpne. Rzymianie ufortyfikowali wzgórze, by później zrobić z niego stolicę kolonii Carcasum. W VI w. przejęli i rozbudowali to miejsce Wizygoci. W XI w zbudowano Château Comtal (zamek) i bazylikę Saint-Nazaire. Od XVII w gdy znaczenie militarne miasta zmalało, o fortyfikacje Carcassone przestano dbać i w XIX w były już w tak opłakanym stanie, że chciano je całkowicie rozebrać. Udało się jednak zebrać fundusze i fortecę wtedy zrekonstruowano. Mury zachowały się w całości i idąc przez pieszy most na rzece


 możemy podziwiać majestatyczną sylwetkę budowli.



Wchodzimy do środka i znajdujemy się w dawnym świecie wąskich uliczek. Podziwiamy widowiskowe baszty i umocnienia.













Droga do Carcassone na Wikiloc

Potem kierujemy się w stronę Mediolanu. Zaraz za  Carcassone trafiamy w strefę deszczu która towarzyszy nam z przerwami przez resztę drogi. Nie decydujemy się z tego powodu na rozbicie namiotu tylko nocujemy w aucie na stacji benzynowej za Grenoble.

piątek, 27 lipca 2012

Francja 2012, Chamonix-Mont-Blanc - dzień ósmy

Wjeżdżamy do Szwajcarii. Zaraz za Bazyleą jest granica. Pokazują się informacje dla tych co mają winietki osobny pas a dla tych co nie mają inny. My akurat mamy, kupiliśmy na stacji benzynowej przed granicą za 35 euro (w Szwajcarii kosztują 40 CHF) i są na cały rok - nie ma na inny okres. Granica wygląda podobnie jak bramki na autostradach płatnych. Trzeba zwolnić do 20 km/h a gość, który tam stoi przygląda się tylko autom i macha żeby jechać dalej.
Po drodze rzut oka na jezioro Genewskie






a potem kierujemy się w kierunku Chamonix, żeby zobaczyć Mont Blanc (4810,45 m n.p.m.) - najwyższy szczyt Alp i Europy.
W Marigny zaczynamy wspinać się na Alpy. Droga jest w początkowej fazie trochę przerażająca. Z jednej strony góra a z drugiej przepaść. Najbardziej podziwiam to, że pomimo tak ostrego nachylenia zbocza Szwajcarzy uprawiają tam winorośl.





Opuszczamy na krótki czas Szwajcarię i wjeżdżamy do Francji. Po chwili naszym oczom ukazują się pierwsze widoki wysokich szczytów Alp


I Chamonix.
Niestety były niskie chmury i samego Mont Blanc nie było widać



 




Pomnik pierwszych zdobywców Mont Blanc w Chamonix

Następnie wróciliśmy do Martigny i doliną Rodanu


dotarliśmy do kampingu niedaleko Zermatt