czwartek, 30 sierpnia 2018

Z Lwowa przez Iwano-Frankiwsk, Buczacz i Skałę Podolską do Kamieńca Podolskiego

Wyruszamy na Podole. Naszym pierwszym przystankiem jest Iwano-Frankiwsk dawniej Stanisławów. Przewodniczka prowadząc nas przez główny deptak opowiadała o zabytkach i historii miejscowości, a potem w ramach czasu wolnego sami wróciliśmy do autobusu.











Iwano Frankiwsk na wikiloc



Jadąc dalej trafiliśmy do miasteczka Buczacz w którym znajduje się ciekawy kościół katolicki. Ksiądz, który dostał tą parafię po przemianach zastał pozostałości składu materiałów żelaznych i wielką dziurę w posadzce - piec którym ogrzewano okoliczne domy. Dzisiaj kościół jest odnowiony, ale jeszcze potrzeba dużo pracy żeby doprowadzić go do stanu świetności.







Cały czas poruszamy się po dziurawych drogach i podróż zabiera nam dużo czasu bo kierowca musi jechać wolno.











Po drodze zwiedzamy ruiny zamku w Skale Podolskiej, leżącego nad rzeką Zbrucz.

 






Pod wieczór kwaterujemy się w hotelu w Kamieńcu Podolskim, ale ponieważ nie wykupiliśmy obiadokolacji idziemy zwiedzić centrum historyczne Kamieńca.





 W rynku jest jeszcze dużo ludzi, ale podczas powrotu  idziemy naokoło nieoświetlonymi uliczkami - trochę strach, docieramy jednak szczęśliwie - nikt nas nie zaczepia.

Kamieniec Podolski na wikiloc





środa, 29 sierpnia 2018

Do Lwowa

Sielsko anielsko. Stoimy na przejściu granicznym Dołhobyczów i czekamy na busa. Słońce świeci, ptaszki śpiewają a od czasu do czasu odzywa się głos jakiegoś ptaka drapieżnego. Podejrzewamy, że to po to, żeby odstraszyć gołębie. Na przejściu dzieje się niewiele. Z rzadka przejedzie auto. Jak sami będziemy przekraczać granicę dowiemy się dlaczego.
Wykupiliśmy wycieczkę Lwów i Podole ale ponieważ jedzie ona z Warszawy a my startujemy z Krakowa umawiamy się na przejściu granicznym Dołhobyczów.
Na przejściu nie ma ruchu  ale odprawa trwa dwie godziny. Pogranicznicy Ukraińscy nie spieszą się z kontrolą samochodów. Po podjechaniu pod szlaban trzeba postać z pół godziny zanim ktoś podejdzie, a jak już weźmie paszport i z nim pójdzie - to nie ma go następne pół godziny. Co przez ten czas robią pozostaje ich tajemnicą. Chodzą słuchy, że jakby szybko pracowali to przyjeżdżałyby tu tłumy, jak na większe przejścia. Po co więc mają sobie dodawać roboty.
Po przekroczeniu granicy udajemy się







do hotelu w okolicach Lwowa.






Spod granicy w Dołchobyczowie do Lwowa

środa, 16 sierpnia 2017

Podsumowanie wakcji w Polsce 2017

Przejechaliśmy ok 3 000 km w ciągu 23 dni

na paliwo wydaliśmy ok.                                  1 080 zł
opłaty za autostrady                                             117 zł
parkingi                                                                  74 zł
noclegi na kampingach i motelach                   1 900 zł
jedzenie                                                             2 218 zł
bilety wstępu                                                        500 zł
bilety na komunikację                                          218 zł

Opole, Zamek Moszna, Góra św. Anny, Amfiteatr

Dzisiaj zwiedzamy Opole. Spacerujemy uliczkami miasta









i szukamy Wieży Piastowskiej. Jest tak schowana, że nie możemy znaleźć do niej wejścia. Dopiero zapytany przechodzień doprowadza nas do niej.
Wieża jest pozostałością po Zamku Piastowskim zlokalizowanym na odrzańskiej wyspie Pasiece. Jest najstarszym w kraju zabytkiem architektury obronnej.  Wieża ma wysokość 35 m i można wyjść na jej szczyt. Oczywiście wykupujemy bilet i podziwiamy okolicę z jej szczytu.
















Opuszczamy Opole i kierujemy się do oddalonego o ok. 34 km Zamku Moszna. Najstarsza część zamku została wybudowana w XVIII w. potem w ciągu 200 lat dobudowano dwa skrzydła. Ma on 99 wież i 365 pomieszczeń.






 Weszliśmy też na jedną z wież skąd można, przy dobrej pogodzie zobaczyć takie widoki






Z Moszny udajemy się na Górę św. Anny. Zaglądamy do znajdującego się na jej szczycie sanktuarium






Wstępujemy też do znajdującego się niedaleko amfiteatru. W 1934 r. Niemcy przebudowali nieczynny kamieniołom wapienia na amfiteatr. Miał on 7 tys. miejsc siedzących i 20 tys. stojących  a ponad amfiteatrem powstało mauzoleum ku czci poległych w III Powstaniu Śląskim Niemców. Mauzoleum to wysadzono w 1945 r. i postawiono Pomnik Czynu Powstańczego ku czci polskich powstańców poległych tu podczas III Powstania Śląskiego w 1921 roku.