niedziela, 14 sierpnia 2011

Riwiera Olimpijska, Dion, Olimp - Grecja 2011

26.07.2011
Dzisiejszy dzień przeznaczyliśmy na odpoczynek po długiej podróży. Przez 4 dni zrobiliśmy ponad 1800 km i jesteśmy już trochę zmęczeni jazdą samochodem. Temperatura oscyluje w granicach 30 stopni Celsjusza ale na plaży wieje przyjemny wiaterek a czasami słońce zasłania chmury i jest bardzo przyjemnie. Morze jest cieple i raczej czyste. Nad brzegiem morza nie ma za dużo ludzi i mamy dużo miejsca na rozłożenie się. Z miejsca gdzie jesteśmy bardzo dobrze widać górę Olimp, której wierzchołek zasłaniają chmury.

Kamping przy Olimpie






27.07.2011
W oddali majaczy nam góra Olimp wiec postanowiliśmy dzisiaj pojechać i z bliższej odległości zobaczyć tą górę bogów. Jednak ponieważ góra ta składa się z kilku szczytów, których wysokość waha się w granicach 2700 do ponad 2900 mnpm a my jesteśmy na poziomie zerowym zdecydowaliśmy się wjechać samochodem jak można najdalej się da, tym bardziej, że dzieci oprotestowały pomysł wchodzenia na nogach na wyższe jej partie. Zgodziliśmy się z nimi ponieważ to byłaby już dłuższa, co najmniej kilku dniowa, wyprawa na którą trzeba by wziąć ciepłe ubrania i przygotować się do nocowania w schroniskach górskich a my nie jesteśmy na to gotowi . Kierunkowskazy kierują nas na górę Olimp wiec jedziemy za nimi. Początkowo droga jest prosta i wiedzie doliną lecz już po chwili zaczyna piąć się pod górę, nachylenie wynosi 10 procent a po drodze jest mnóstwo bardzo ostrych zakrętów. Na wysokości niecałych 300 mnpm asfalt kończy się i dalej można już iść szlakiem pieszym. Od tego punktu prowadzi szlak niebieski. My zatrzymaliśmy się tam na chwile by podziwiać piękną panoramę. 

Droga na zboczu Olimpu
Widok ze zboczy Olimpu - 300 mnpm

Po chwili zjechaliśmy do miasteczka Dion gdzie znajduje się Muzeum Archeologiczne. Wstęp do niego jest płatny - 4 euro za każdą osobę dorosłą a dzieci nie płaciły nic. W muzeum tym oglądnęliśmy pozostałości po świątyniach Afrodyty, Dionizosa a także ruiny teatru greckiego i rzymskiego. Spacerowaliśmy po uliczkach po których chodził Aleksander Wielki przed swoją wyprawą do Persji w IV w pne. To tam właśnie spotkał się ze swoimi generałami żeby omówić strategię. Również Filip II Macedoński składał ofiary w świątyni Zeusa za pomyślność swoich wypraw. 




Teatr grecki na tle Olimpu

Duże wrażenie wywarła na mnie świątynia Ateny ze względu na to, że tam gdzie kilka wieków temu wrzało życie teraz po posadzkach suną ryby a wybijające źródełka tworzą maleńkie wiry wokół których gromadzą się małe rybki. 




Miasteczko Dion jest małe a główny jego deptak składa się z samych restauracji oferujących potrawy kuchni Greckiej. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz