poniedziałek, 21 stycznia 2013

Egipt 2013, Luxor

Dzisiaj wyjazd do Luxoru ok. 5 rano. Telefon z recepcji obudził nas ok czwartej. W recepcji dostaliśmy Breakwast Box i wyruszyliśmy w drogę. Ponieważ my byliśmy na wybrzeżu a Luxor leży nad Nilem musieliśmy pokonać góry.

 

W trakcie podróży zatrzymaliśmy się w zajeździe gdzie można było coś zjeść a młode beduinki namawiały turystów na zrobienie sobie z nimi zdjęcia za opłatą.


 

Po jakimś czasie wjechaliśmy w dolinę Nilu,  poprzecinaną kanałami nawadniającymi. Wzdłóż kanałów Beduini mają pobudowane domy z zagrodami dla zwierząt.


 

Najpierw zobaczyliśmy świątynię w Karnaku.

Aleja kriosfinksów

posąg Ramzesa II z Nafertari






Sala Hypostylowa





Przewrócony obelisk

Obok posag skarabeusza. Legenda mówi, że jeżeli obejdzie się go 7 razy dookoła to spełni się nasze  życzenie. 



Potem transport łódką na drugi brzeg Nilu do restauracji na lunch.

 

 Po drodze zatrzymaliśmy się na chwilę przy Kolosach Memnona.



Dalsza droga powiodła nas do świątyni Hatszepsut.



 

 Rozległy kompleks z komorami grobowymi umieszczonymi w ścianach skalnych


.
Potem zobaczyliśmy Dolinie Królów. Niestety w Dolinie Królów nie wolno robić zdjęć, a nawet mieć ze sobą aparatów fotograficznych czy kamer, ze względu na zachowanie kolorów na ścianach grobowców więc tylko wejście do owej doliny.

 

W ramach biletu mogliśmy wejść do trzech grobowców. Duże wrażenie zrobił na mnie jeden z nich. Dlugi korytarz ciągnący się w dół pięknie ozdobiony rysunkami z częściowo zachowanymi kolorami.
   To już był koniec zwiedzania. Teraz jeszcze czterogodzinny powrot do hotelu w Makady Bay.

























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz